Mistrz Polski poległ w Siedlcach PDF Drukuj Email

Wpisany przez Kamil Sulej   
poniedziałek, 16 października 2017 06:52


W meczu na szczycie Ekstraligi rugbiści siedleckiej Pogoni wygrali 17:12 z Budowlanymi SA Łódź.

Trener Andrzej Kozak dokonał dwóch wymuszony zmian w porównaniu do meczu z Arką. Szkoleniowiec Pogoni nie mógł skorzystać z Mateusza Lamenta i Wojciecha Twarowskiego (obaj odbywali karencję za czerwone kartki obejrzane na skutek bójki pod koniec meczu z Buldogami) oraz kontuzjowanych Norberta Kargola i Michała Węzki. Do piętnastki powrócili rekonwalescenci Paweł Antoszczuk oraz Piotr Jurkowski.

Pierwsze 20 minut meczu należało do Pogonistów. W pierwszych minutach siedlczanie wywalczyli dwa rzuty karne, które na punkty zamienił Rafał Janeczko. Budowlani w ostatnim kwadransie pierwszej połowy potwierdzili, że nieprzypadkowo chlubią się tytułem mistrza Polski. Przewaga fizyczna łodzian w młynie była aż nadto widoczna i doprowadziła do uzyskania premierowego przyłożenia. Jego autorem był Witalij Kramarenko. Po chwili podwyższył Paul Walters. Do przerwy Budowlani prowadzili 7:6. - 20 minut dla nas, 20 minut dla nich. W pewnym momencie uwidoczniła się siła łódzkiego młyna, ale to wynikało z naszej bardzo słabej gry nogą. Bawiliśmy się w jakieś przekopki 10-, 15-metrowe. Budowlani dobrze obstawili drugą strefę, przez co traciliśmy piłkę i terytorium. Przydarzył nam się błąd i łodzianie przyłożyli - powiedział trener Pogoni.

Po przerwie Pogoniści zaprezentowali pełnię charakteru i niesamowitą wolę walki. Janeczko ponownie zamienił dwa karne na punkty, a w międzyczasie Grzegorz Muszyński zaliczył jedyne przyłożenie w meczu dla gospodarzy. To wystarczyło do pożądanego zwycięstwa. Siedlczanie wygrali 17:12 i potwierdzili, że nawet mistrz Polski nie jest im straszny. - Był to mecz o wszystko dla nas, o być albo nie być. Do dwóch poprzednich spotkań podeszliśmy zbyt rozluźnieni. Piłki nam się sypały, nie graliśmy tego, co potrafimy. Mecz z Budowlanymi rozpoczęliśmy z odpowiednim nastawieniem. Widać było naszą wolę walki. Całe szczęście wygraliśmy. Walczymy dalej. Mam nadzieję, że złoto zabłyśnie na naszych serduchach - podsumował Janeczko.

W niedzielę 22 października o 14:00 Pogoniści zagrają w Krakowie z Juvenią.

Awenta MKS Pogoń Siedlce - Budowlani SA Łódź 17:12 (6:7)
Punkty:
Rafał Janeczko 12 (4 K), Grzegorz Muszyński 5 (P) - Witalij Kramarenko 5 (P), Michał Mirosz 5 (P), Paul Walters 2 (pd)
Pogoń: 1. Paweł Tokarski (59, 17. Tomasz Gołąb), 2. Adrian Chróściel, 3. Paweł Grabski (80, 19. Dawid Rajewski), 5. Marek Mirosz, 4. Dawid Dybowski, 8. Marek Mirosz, 7. Paweł Antoszczuk (63, 24. Kamil Łódzki), 6. Grzegorz Muszyński, 21. Rafał Janeczko, 9. Daniel Trybus, 11. Tomasz Biernacki (67, 22. Bartosz Nasiłowski), 18. Tomasz Rokicki (78, 23. Adam Dudek), 13. Daniel Gdula, 14. Piotr Jurkowski, 15. Przemysław Rajewski

foto: Maciej Sztajnert (SportSiedlce.pl)

Poprawiony: poniedziałek, 16 października 2017 06:55
 

Sponsorzy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama